Homoseksualizm jest uleczalny
“(…) w różnych publicznych wypowiedziach pojawia się przekonanie, że homoseksualizm ma taki właśnie charakter, że jest uwarunkowany genetycznie lub hormonalnie.
(…) Tymczasem nie potwierdzają tego żadne badania naukowe. Ani jedna z sensacyjnych i nagłaśnianych przez media informacji o odkryciach biologicznych źródeł homoseksualizmu nie została potwierdzona naukowo. Tak było z pracą Simona LeVaya, który ogłosił, że za zachowania homoseksualne odpowiedzialna jest grupa neuronów o nazwie INAH3 znajdująca się w podwzgórzu mózgowym. Późniejsze badania dowiodły, że naukowiec się mylił, do czego zresztą sam po trzech latach się przyznał, mówiąc: “Nie dowiodłem, że homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie ani nie znalazłem genetycznych przyczyn bycia gejem. Nie wykazałem, że geje są gejami od urodzenia”.
Negatywnie zweryfikowana została także teza Johna M. Baileya i Richarda Pillarda głosząca istnienie genu odpowiedzialnego za zachowania homoseksualne. Okazało się, że czynnik genetyczny nie może determinować zachowań seksualnych, co potwierdziły badania nad wieloma parami bliźniąt jednojajowych. Chociaż posiadały one identyczny zestaw genów, to jednak niektóre z nich różniły się orientacją seksualną. Pod wpływem tej krytyki jeden ze wspomnianych naukowców John M. Bailey przyznał, że nie da się wyjaśnić zjawiska homoseksualizmu wśród bliźniąt inaczej niż przez wpływ otoczenia.
Podobnie zmiażdżona przez naukowców została teoria Deana Hamera, który doniósł, że źródłem homoseksualizmu jest szczególna sekwencja genetyczna wewnątrz chromosomu Xq28. Badania kanadyjskich uczonych obaliły tę hipotezę, a sam Hamer po pięciu latach zmuszony był przyznać, że “te geny nie powodują, iż ludzie stają się homoseksualni”.
Wszystkie te domniemane odkrycia łączyło to, że zostały nagłośnione przez media jako niemal naukowo udowodnione. W ten sposób utrwalały one w opinii publicznej obraz homoseksualizmu jako zjawiska zdeterminowanego przez czynniki biologiczne. Łączyło te badania jeszcze jedno: ich autorzy – Simon LeVay, John M. Bailey i Dean Hamer – to zdeklarowani homoseksualiści. Ich tezy szybko i skwapliwie podchwytywane były i rozpowszechniane przez lobby gejowskie”. (…)
Grzegorz Górny, Nikt nie rodzi się gejem, “Rzeczpospolita”, 11.09.07 Nr 212;
…lokalne władze bały się posądzenia o homofobię…
“Rzeczpospolita” (07.09.2007) : “Czterdziestolatkowie Craig Faunch i Ian Wathey mieli być modelowymi rodzicami zastępczymi. Była to pierwsza homoseksualna para z hrabstwa Yorkshire, której oddano na wychowanie dzieci. W sumie przez ich dom w latach 2003 -2005 przewinęło się ich aż 18.
Wbrew zapewnieniom lokalnych lewicowych władz życie wielkiej rodziny z dwoma ojcami wcale nie było idyllą. Mężczyźni molestowali bowiem powierzone im dzieci.
Sprawa szybko wyszła na jaw. Do lokalnych władz i opieki społecznej napływało wiele sygnałów ostrzegawczych. Mimo to urzędnicy z uporem bagatelizowali te doniesienia, odmawiając interwencji. Wreszcie zajęła się tym policja. Obaj panowie siedzą już w więzieniu -udowodniono im molestowanie czterech chłopców – a niezależna komisja, która zbadała sprawę, doszła do szokujących wniosków. Okazało się, że lokalne władze nie zareagowały, bo bały się posądzenia o homofobię. (…)”.