Zasiłek macierzyński za aborcję
“Nasz Dziennik” (05.02.2008): “(…) Zgodnie z obowiązującymi w Kanadzie przepisami zabicie dziecka uprawnia kobietę do uzyskania świadczeń finansowych. Co więcej, kobieta, która dokonała morderstwa na swoim poczętym dziecku, ma prawo do otrzymywania jeszcze przez dwadzieścia tygodni zasiłku macierzyńskiego.
Zgodnie z wydanym przez Federację Podatników dokumentem informacyjnym, aborcja przeprowadzona w ciągu pierwszych 19 tygodni ciąży jest traktowana jako poronienie. Co więcej, zabicie dziecka po 20 tygodniach uprawnia kobietę do otrzymania środków finansowych w ramach programu wspierającego macierzyństwo (…)”.
Promocja aborcji we Francji
Organizacje proaborcyjne rozpoczęły we Francji akcję promującą przerywanie ciąży. Na plakatach wiszących w metrze i w pociągach umieszczono hasło:”Seksualność, antykoncepcja, aborcja. Prawo, mój wybór, nasza wolność”.
Ponurym żartem wydaje się być fakt, iż ilustracją dla hasła zestawiającego aborcję z “naszą wolnością” jest widok m.in. kobiety w ciąży. Zdziwienie wywołuje też informacja o dofinansowaniu kampanii (300 tys. euro) z pieniędzy publicznych.
źródło: “GW”, 22.02.2008;
Ginekolog przed sądem
“Rybnicka prokuratura zakończyła, trwające od połowy marca, śledztwo w sprawie ginekologa Andrzeja K. Lada dzień do sądu trafi akt oskarżenia. Za 102 nielegalne aborcje i poświadczenie nieprawdy w dokumentacji medycznej lekarzowi grozi do ośmiu lat więzienia (…).
Materiały, jakie udało się zebrać prokuratorom są porażające. Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat Andrzej K. przeprowadził nielegalnie ponad sto aborcji. Na tym procederze zarobił ok. 130 tys. zł – mówi Bernadeta Breisa, prokurator rejonowy w Rybniku (…).
źródło: WP, 29.12.2007;
Przyłapany na nielegalnej aborcji
Jak informuje “Dziennik” (31.05) – wiceszef kliniki MSWiA Piotr O. przyłapany został na przygotowywaniu pacjentki do nielegalnej aborcji. Pomimo akcji CBA dziecka nie zdołano uratować.
(…) Piotr O. jest zastępcą kierownika Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii szpitala MSWiA. Słynny anestezjolog jest jedną z kluczowych osób związanych z przeszczepami dokonywanymi w tym szpitalu. Piotr O. był współpracownikiem znanego transplantologa Mirosława G., którego CBA w spektakularny sposób zatrzymała w lutym 2007 r. (…).
Amnesty International
“Niedziela”/Polskie Radio (06.2006) : “Chrześcijanie zapowiadają wycofanie się z działań Amnesty International. Powodem jest decyzja władz tej organizacji o uznaniu aborcji za jedno z podstawowych praw człowieka. Angielski biskup Michale Evans z AI napisał, że nie tylko on, ale i wielu katolików opuści szeregi organizacji, która „wykonała wielką pracę od czasu, gdy Peter Benenson, również katolik, założył ją w 1961 roku”. Nie mogą bowiem być członkami organizacji, która ze swej kampanii obrony praw człowieka wyklucza dzieci nienarodzone, najbardziej bezbronne ze wszystkich ludzi“.
W obliczu ewolucji, której podlega AI nie powinna nikogo zaskoczyć treść Raportu Rocznego Amnesty International 2007. Polska, który nie tyle mówi o sytuacji w Polsce, ile raczej pokazuje kierunek w którym dryfuje AI:
“Homofobiczne wypowiedzi, otwarcie głoszone przez polityków i przedstawicieli państwa – obejmujące między innymi namawianie do przemocy w stosunku do uczestników pokojowych demonstracji – pogorszyły atmosferę dyskryminacji i zastraszenia.
Wojciech Wierzejski, poseł i wiceprzewodniczący LPR, zachęcał w maju do stosowania siły wobec uczestników dorocznej Parady Równości, która w czerwcu 2006 przeszła ulicami Warszawy. Według doniesień, stwierdził wówczas, iż “jeżeli dewianci zaczną demonstrować, to należy zlać ich pałami” (…).
“Reaguj na nielegalną aborcję”!
“Nasz Dziennik” (16.05) pisze o akcji Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia (PFROŻ), która “apeluje, aby reagować na wszelkie informacje mówiące o tym, że na skutek nielegalnej aborcji może zginąć dziecko. – Jeśli ktoś widzi w prasie, internecie czy w innych mediach ogłoszenia gabinetów ginekologicznych sugerujących aborcję, powinien zawiadomić o tym prokuraturę – radzi Anna Dyndul, sekretarz Federacji. Sprawa jest tym bardziej ważna, że również rząd chce skutecznie walczyć z tym procederem”.
Na stronie Federacji pobrać można szablon zgłoszenia do prokuratury.
“Kobiety” na falach
Jak informuje “Dziennik” (25.04) - “Feministyczna organizacja “Kobiety na falach” znów złapała wiatr w żagle. Holenderska minister zdrowia odnowiła aborcjonistkom licencję na wykonywanie zabiegów poronnych na wodach międzynarodowych (…). Statek dotrze m.in. do Polski.
Aborcyjna klinika popłynie też na Maltę oraz do Irlandii, gdzie – oprócz Polski – obowiązują najsurowsze w Europie przepisy dotyczące przerywania ciąży.
“Wyruszymy, jak tylko zbierzemy fundusze i poprawimy warunki nowej licencji” – zapowiada w rozmowie z DZIENNIKIEM Rebecca Gompers, która w 1999 r. założyła fundację “Kobiety na falach”. Jej celem jest promowanie na świecie “legalnej i bezpiecznej aborcji”.
W odpowiedzi “Minister gospodarki morskiej Rafał Wiechecki (LPR) zapowiedział, że będzie przeciwdziałał ewentualnemu wpłynięciu na polskie wody terytorialne pływającej kliniki aborcyjnej feministycznej organizacji “Kobiety na falach”. Jeżeli fundacja “Kobiety na falach” zdecydowałaby się przypłynąć do Polski, na pewno nie wpłynie na nasze wody terytorialne”.
Poprawki do konstytucji
13.04.2007 “Sejm odrzucił propozycję zmiany w konstytucji mówiącą, że człowiek posiada niezbywalną godność od chwili poczęcia. Posłowie odrzucili też obie propozycje LPR oraz obie zainicjowane przez prezydenta poprawki PiS ws. ochrony życia poczętego. Po głosowaniu marszałek Sejmu Marek Jurek, który był zwolennikiem zwiększenia ochrony życia w konstytucji poinformował, że zrezygnował z pełnionej funkcji. (…) ” WP.pl, 13.04.2007;
Wojciech Wierzejski: ”Oto lista posłów z PIS, którzy nie poparli poprawki przewidującej zmiany w art. 30 i 38 Konstytucji RP, gwarantującej prawo do życia “od chwili poczęcia do naturalnej śmierci” oraz gwarantującej „godność człowieka od poczęcia” (celowo nie głosowali, choć byli obecni w sejmie, albo się wstrzymali od głosu, co oznacza bycie przeciw). Przyjęcie tej klarownej poprawki, wspieranej jednoznacznie przez polskich biskupów i w pełni zgodnej z nauczaniem katolickim (w tym szczególnie z nauczaniem Jana Pawła II), najpełniej i najlepiej chroniłoby życie osób nienarodzonych oraz gwarantowałoby konstytucyjną ochronę przed eutanazją. Jedynie Klub Liga Polskich Rodzin w całości poparł tę poprawkę. Zapamiętajmy te nazwiska. To ci, którzy z tchórzostwa, albo pod wpływem partyjnego szantażu, albo z braku wyraźnej postawy chrześcijańskiej, sprzeniewierzyli się swoim deklaracjom przedwyborczym i nie poparli jednoznacznie Życia (…)” - na stronie W.W wykaz wspomnianych osób.
Kampania proaborcyjna w Polsce
“Amerykańska organizacja proaborcyjna Center for Reproductive Rights (CRR) wyszkoliła w Polsce 15 prawników, którzy będą pomagać w liberalizacji polskiej ustawy. Dobrze opłacani prawnicy już pomogli ośmieszyć ciemną Polskę i przetrzepać kieszenie polskim podatnikom. Udział profesjonalistów litygacyjnych to tylko jeden z powodów, dlaczego polskie władze i nie tylko one przegrały w sprawie p. Tysiąc. (…)
W drodze p. Tysiąc po szpitalach w celu zbierania dowodów obciążających Polskę asystowała “Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny” – Federa (jeśli opisywany w Biuletynie organizacji, jesień 2000, “Przypadek pani T.” jest opisem historii p. Tysiąc).
Chwała za wygraną należy się więc jej i wielu organizacjom proaborcyjnym. Na pierwszym miejscu polskim prawniczkom powódki: Monice Gąsiorowskiej i Annie Wilkowskiej-Landowskiej, które wspólnie z pomocą prawną z Londynu (A. Coomber and V. Vandova) z Interights (the International Centre for the Legal Protection of Human Rights) zarobiły na sprawie łącznie 14 tys. euro (rachunki opiewały na prawie 22 tys. euro).
W sprawę zaangażowana była także bezpośrednio amerykańska organizacja Center for Reproductive Rights i Helsińska Fundacja Praw Człowieka (…)”
źródło: Natalia Dueholm, Aborcyjna maszyna ruszyła, prawica.net, 26.03.2007;
Aborcja w Portugalii
“Portugalski parlament opowiedział się w czwartek [08.03.2007] za depenalizacją przerywania ciąży w ciągu pierwszych dziesięciu tygodni.
Zgodnie z zapowiedziami ustawą dopuszczająca możliwość przerywania ciąży na życzenie kobiety w autoryzowanych zakładach leczniczych zajął się parlament, ponieważ przeprowadzone 11 lutego referendum w tej sprawie okazało się nieważne. Za legalizacją aborcji opowiedziało się wprawdzie 59 proc. głosujących, ale frekwencja wyniosła 43 proc., zamiast wymaganych ponad 50 proc.
Nowa ustawa została zaaprobowana głosami deputowanych Partii Socjalistycznej, komunistów, Zielonych, koalicji małych ugrupowań skrajnie lewicowych Blok Lewicy i 21 deputowanych Partii Socjaldemokratycznej. (…)”“Gazeta Wyborcza”, 08.03.2007;
1 komentarz