KRONIKA CYWILIZACJI ŚMIERCI

“Wolność słowa” w laickiej Europie

Opublikowany w Unia Europejska, cenzura, chrystofobia, obrona cywilizacji życia przez kronika w dniu styczeń 19, 2008

Bogumił Łoziński w “Dzienniku” (18.01.2008): Protesty przeciwko wizycie Benedykta XVI na Uniwersytecie Rzymskim podjęte “w imię laickości nauki” to nie tylko przejaw antyklerykalnego fundamentalizmu czy intelektualnego obskurantyzmu. To przede wszystkim drastyczny przykład laickiego totalitaryzmu, który może wyprowadzić Europę na cywilizacyjne manowce.  

Przemówienie Benedykta XVI (skrót):

Wielką radością napawa mnie spotkanie ze wspólnotą rzymskiego Uniwersytetu La Sapienza zorganizowane przy okazji inauguracji roku akademickiego. Jestem bardzo poruszony i chciałbym wyrazić ogromną wdzięczność za to zaproszenie od uczelni. Gdy je otrzymałem, zadałem sobie od razu pytanie: co papież może powiedzieć przy takiej okazji?Podczas wykładu w Ratyzbonie [we wrześniu 2006 r. – red.] przemawiałem również jako głowa Kościoła, ale przede wszystkim jako były profesor tej szkoły, który szukał związku pomiędzy wspomnienia i dniem dzisiejszym. Tutaj jednak, na Uniwersytet La Sapienza, do starej rzymskiej uczelni, zostałem zaproszony jako biskup Rzymu i tak też muszę przemawiać.Oczywiście La Sapienza była dawniej uczelnią papieską, ale dziś jest uniwersytetem świeckim o autonomii, która od samego początku stanowiła część charakteru tej uczelni i która zawsze musi być podporządkowana prawdzie. To właśnie w wolności od wpływu władz politycznych i kościelnych leży wyjątkowa rola uniwersytetu, także w nowoczesnym społeczeństwie, które bardzo potrzebuje takich instytucji.

Uniwersytet mógł, a nawet musiał wytworzyć się w świecie chrześcijańskim. Człowiek chce wiedzieć, chce poznać prawdę. Prawda odnosi się przede wszystkim do ujrzenia i zrozumienia „theoria”, jak określali ją Grecy. Ale prawda jest nie tylko teoretyczna. Prawda znaczy więcej niż wiedza. Celem poznania prawdy jest zrozumienie, na czym polega dobro. Prawda czyni nas dobrymi, a dobro jest prawdziwe.

Niebezpieczeństwo, przed którym stoi dziś świat chrześcijański, polega dziś na tym, że ludzkość dysponująca ogromną wiedzą i potęgą może porzucić poszukiwanie prawdy. Dla świata akademickiego oznacza to, że istnieje groźba, iż filozofia, czując się niezdolną do wypełnienia swego zadania, zdegeneruje się w pozytywizm. A teologia i przesłanie, jakie niesie ona dla rozumu, zostaną zepchnięte do sfery wyłącznie prywatnej. Jeśli rozum zajęty swoją domniemaną czystością nie usłyszy wielkiego przesłania, które płynie z wiary chrześcijańskiej i wiążącego się z nią rozumienia, wyschnie jak drzewo o podciętych korzeniach odcięte od wody dającej mu życie. Dla europejskiej kultury oznacza to, że jeśli skupi się na swej świeckiej naturze, odetnie się od swych życiodajnych korzeni. I nie stanie się przez to bardziej racjonalna czy czysta, ale raczej niepełna i podzielona na fragmenty.

Biblie znikają ze szwedzkich hoteli

Opublikowany w chrystofobia, religia przez kronika w dniu kwiecień 21, 2007

“Dotąd w szwedzkich hotelach – pisze Rzeczpospolita” – Biblie były standardowym wyposażeniem pokoi. Nikogo nie dziwiło, że można po nie sięgnąć do szuflady nocnego stolika. Teraz ma to się zmienić. Wystarczył jeden głos protestu, by dyrekcja popularnej skandynawskiej sieci hotelowej Scandic zaleciła usuwanie Biblii.

Wszystko się zaczęło, gdy Stefan Jansson (członek organizacji “Humaniści” ostro lobbującej na rzecz sekularyzacji społeczeństwa) w pokoju hotelowym znalazł Biblię. Złożył skargę. W e-mailu, który wysłał do głównej siedziby Scandic, napisał, że hotel to miejsce, w którym nikt nie powinien narzucać religijnych przekonań. – Pytał, dlaczego w pokojach jest Biblia. Odpisałam, że taka jest tradycja hoteli na całym świecie – mówi “Rz” Mona Andersson, do której trafił jego e-mail.

Ale w Scandicu dyskusja na ten temat toczyła się już od jesieni 2006 roku. Sprawa Janssona tylko ją przyspieszyła. 130 hoteli w dziewięciu krajach otrzymało zalecenie, by usunąć Biblię z pokoi (…).

źródło: Katarzyna Zuchowicz, ani, Biblie znikają z hoteli, “Rzeczpospolita”, 21.04.07 Nr 94;