Chrystianofobia
Wiara.pl/KAI informuje o stronie internetowej Chrystianofobia, gdzie publikowane są przypadki nienawiści do chrześcijan w Europie.
„Chrystianofobia oznacza irracjonalny lęk lub nienawiść wobec chrześcijan a także chrześcijaństwa w ogóle” – uważa Gudrun Kugler, austriacka prawniczka i inicjatorka powstania strony. „Znaczenie tego słowa obejmuje również antychrześcijańskie uprzedzenia, co manifestuje się stopniową marginalizacją osób z chrześcijańskimi przekonaniami” – dodała Kugler. Na stronie odnotowywane są przypadki wyszydzania chrześcijańskiej wiary, żądania usuwania symboli chrześcijańskich albo zakazy ich noszenia, jak również ataki na wiarę w filmach i telewizji. (…)
Do takich udokumentowanych przypadków szykan należą zwolnienia z pracy, czy wyroki sądowe, niektóre z nich skazujące nawet na karę więzienia. Np. francuski deputowany Christian Vanneste za swe krytyczne wypowiedzi pod adresem homoseksualizmu został skazany na grzywnę 10 tys. euro. „Słowo „chrystianofobia“ pojawiło się już w oficjalnych dokumentach ONZ i OBWE” (…).
“Wolność słowa” w laickiej Europie
Bogumił Łoziński w “Dzienniku” (18.01.2008): Protesty przeciwko wizycie Benedykta XVI na Uniwersytecie Rzymskim podjęte “w imię laickości nauki” to nie tylko przejaw antyklerykalnego fundamentalizmu czy intelektualnego obskurantyzmu. To przede wszystkim drastyczny przykład laickiego totalitaryzmu, który może wyprowadzić Europę na cywilizacyjne manowce.
Przemówienie Benedykta XVI (skrót):
Wielką radością napawa mnie spotkanie ze wspólnotą rzymskiego Uniwersytetu La Sapienza zorganizowane przy okazji inauguracji roku akademickiego. Jestem bardzo poruszony i chciałbym wyrazić ogromną wdzięczność za to zaproszenie od uczelni. Gdy je otrzymałem, zadałem sobie od razu pytanie: co papież może powiedzieć przy takiej okazji?Podczas wykładu w Ratyzbonie [we wrześniu 2006 r. – red.] przemawiałem również jako głowa Kościoła, ale przede wszystkim jako były profesor tej szkoły, który szukał związku pomiędzy wspomnienia i dniem dzisiejszym. Tutaj jednak, na Uniwersytet La Sapienza, do starej rzymskiej uczelni, zostałem zaproszony jako biskup Rzymu i tak też muszę przemawiać.Oczywiście La Sapienza była dawniej uczelnią papieską, ale dziś jest uniwersytetem świeckim o autonomii, która od samego początku stanowiła część charakteru tej uczelni i która zawsze musi być podporządkowana prawdzie. To właśnie w wolności od wpływu władz politycznych i kościelnych leży wyjątkowa rola uniwersytetu, także w nowoczesnym społeczeństwie, które bardzo potrzebuje takich instytucji.
Uniwersytet mógł, a nawet musiał wytworzyć się w świecie chrześcijańskim. Człowiek chce wiedzieć, chce poznać prawdę. Prawda odnosi się przede wszystkim do ujrzenia i zrozumienia „theoria”, jak określali ją Grecy. Ale prawda jest nie tylko teoretyczna. Prawda znaczy więcej niż wiedza. Celem poznania prawdy jest zrozumienie, na czym polega dobro. Prawda czyni nas dobrymi, a dobro jest prawdziwe.
Niebezpieczeństwo, przed którym stoi dziś świat chrześcijański, polega dziś na tym, że ludzkość dysponująca ogromną wiedzą i potęgą może porzucić poszukiwanie prawdy. Dla świata akademickiego oznacza to, że istnieje groźba, iż filozofia, czując się niezdolną do wypełnienia swego zadania, zdegeneruje się w pozytywizm. A teologia i przesłanie, jakie niesie ona dla rozumu, zostaną zepchnięte do sfery wyłącznie prywatnej. Jeśli rozum zajęty swoją domniemaną czystością nie usłyszy wielkiego przesłania, które płynie z wiary chrześcijańskiej i wiążącego się z nią rozumienia, wyschnie jak drzewo o podciętych korzeniach odcięte od wody dającej mu życie. Dla europejskiej kultury oznacza to, że jeśli skupi się na swej świeckiej naturze, odetnie się od swych życiodajnych korzeni. I nie stanie się przez to bardziej racjonalna czy czysta, ale raczej niepełna i podzielona na fragmenty.
“Reaguj na nielegalną aborcję”!
“Nasz Dziennik” (16.05) pisze o akcji Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia (PFROŻ), która “apeluje, aby reagować na wszelkie informacje mówiące o tym, że na skutek nielegalnej aborcji może zginąć dziecko. – Jeśli ktoś widzi w prasie, internecie czy w innych mediach ogłoszenia gabinetów ginekologicznych sugerujących aborcję, powinien zawiadomić o tym prokuraturę – radzi Anna Dyndul, sekretarz Federacji. Sprawa jest tym bardziej ważna, że również rząd chce skutecznie walczyć z tym procederem”.
Na stronie Federacji pobrać można szablon zgłoszenia do prokuratury.
MEN przeciw “obyczajowym aberracjom”
“Ministerstwo Edukacji Narodowej wysłało do uzgodnień międzyresortowych projekt zmian w ustawie o systemie oświaty wprowadzający m.in. zakaz promowania homoseksualizmu w szkołach. Szef resortu edukacji poinformował, że celem ustawy jest uchronienie polskiego systemu oświaty przed treściami zagrażającymi prawidłowemu rozwojowi psychicznemu i moralnemu dzieci i młodzieży.
Na zorganizowanej 16 maja 2007 r. konferencji prasowej, Minister Edukacji Narodowej Wicepremier Roman Giertych poinformował, że proponowane zmiany polegają na wprowadzeniu artykułu 3a do ustawy o systemie oświaty.
W swoim brzmieniu stwierdza on, że „szkoła i placówka jest zobowiązana do realizowania procesu dydaktycznego, opiekuńczego i wychowawczego w sposób zapewniający ochronę uczniów przed treściami zagrażającymi ich prawidłowemu rozwojowi psychicznemu i moralnemu, w szczególności przed treściami:
1) propagującymi brutalność przemoc, nienawiść i dyskryminację;
2) pornograficznymi;
3) propagującymi zachowania naruszające normy obyczajowe
4) godzącymi w zasadę ochrony małżeństwa i rodziny, w tym poprzez propagowanie homoseksualizmu. (…)”
żródło: Trzeba postawić tamę propagandzie obyczajowych aberracji, MEN
zostaw komentarz